Atak na dwa naftowe wąskie gardła jednocześnie i dlaczego skok cen może osłabnąć

Rynek ropy nie reaguje na już utracone baryłki. Wycenia strach przed tymi, które mogą zostać utracone. W związku z atakami Huti na obiekty Saudi Aramco oraz

Redakcja Deriv · 29 lipca 2026 · 4 min czytania

Share

Rynek ropy nie reaguje na już utracone baryłki. Wycenia strach przed tymi, które mogą zostać utracone. Biorąc pod uwagę ataki Huti na obiekty Saudi Aramco i ogłoszoną blokadę cieśniny Bab al-Mandab, co nakłada się na niski tranzyt przez Cieśninę Ormuz, ropa niesie w sobie premię za ryzyko, a nie lukę podażową. Ta różnica to sedno sprawy.

Tankowiec na morzu w pobliżu wąskiej cieśniny żeglugowej.
Tankowiec na morzu w pobliżu wąskiej cieśniny żeglugowej.

Dlaczego ropa drożeje ze strachu, a nie z powodu utraconych baryłek

Strach o wąskie gardła działa przede wszystkim na wyobraźnię. Traderzy widzą zagrożony szlak i wyceniają najgorszy scenariusz, zanim zniknie choćby jedna baryłka. To właśnie jest premia za ryzyko: zapłata za zakłócenie, które jeszcze nie nastąpiło.

Wykres dzienny WLDOIL pokazujący cenę na poziomie nieco powyżej 80 dolarów, znacznie poniżej szczytu z 2022 r. w okolicach 130,5.
Wykres dzienny WLDOIL pokazujący cenę na poziomie nieco powyżej 80 dolarów, znacznie poniżej szczytu z 2022 r. w okolicach 130,5.

Wielkość i trwałość tego ruchu zależą od dwóch rzeczy: ile alternatywnych tras pozostało i jak wiarygodne jest zagrożenie. Zgodnie z aktualnymi notowaniami, WLDOIL jest przedmiotem obrotu na poziomie nieco powyżej 80 USD, znacznie poniżej szczytu kryzysowego z 2022 roku. Rynek jest nerwowy, ale nie wpada w panikę. Wycenia możliwość, a nie stratę.

Nie wszystkie wąskie gardła są sobie równe

Nagłówki gazet to zacierają. Zarówno Bab al-Mandab, jak i Cieśnina Ormuz to wąskie gardła, ale pełnią zupełnie inne role.

Statki mogą ominąć cieśninę Bab al-Mandab. Objazd wokół Przylądka Dobrej Nadziei ponad dwukrotnie wydłuża czas rejsu i podnosi koszty frachtu oraz ubezpieczenia. Bolesne, ale ropa i tak dociera do celu. Premie z tytułu ryzyka wojennego za rejsy przez południowe Morze Czerwone gwałtownie wzrosły, co jest realnym sygnałem napięcia. Jednak podniesienie kosztów trasy to nie to samo, co usunięcie podaży.

Cieśnina Ormuz jest tą, dla której nie ma pełnej alternatywy. Przepływa przez nią około jedna piąta światowej ropy i nie ma objazdu, który zastąpiłby tę objętość. Prawdziwe zamknięcie Cieśniny Ormuz to szok podażowy. Blokada Bab al-Mandab to jak dotąd szok kosztowy.

Co historia mówi o słabnących skokach cen ropy

Wzorzec się powtarza. W 2019 roku ataki dronów i rakiet na saudyjski obiekt w Abqaiq z dnia na dzień zlikwidowały około połowy saudyjskiej produkcji, co stanowiło blisko 5% globalnej podaży. Ropa odnotowała największy jednodniowy skok cen od dziesięcioleci. W ciągu kilku tygodni oddała większość zysków, ponieważ Arabia Saudyjska przywróciła produkcję szybciej, niż się obawiano.

Ataki na Morzu Czerwonym z końca 2023 roku opowiadają tę samą historię z innej strony. Przewoźnicy zmienili trasy, koszty frachtu i ubezpieczenia utrzymywały się na wysokim poziomie przez miesiące, ale cena ropy prawie nie drgnęła. Baryłki nadal trafiały na rynek dłuższymi trasami.

W 2022 roku obawy przed utratą rosyjskiej ropy wywindowały cenę ropy Brent do cyklicznego maksimum, po czym ceny spadały przez rok, gdy rosyjska ropa znalazła nowych nabywców. Skoki cen wywołane strachem o podaż słabną, gdy podaż okazuje się odporna.

Kiedy należy potraktować skok cen poważnie

Scenariusz spadkowy nie gwarantuje sukcesu. Sprawdza się tylko wtedy, gdy zagrożenie pozostaje jedynie zagrożeniem. Dowody wskazują, że jest to premia za ryzyko, która powoli zanika, jednak ryzyko ogona jest realne.

Skok cen należy traktować poważnie i nie zakładać jego osłabienia, jeśli którekolwiek z poniższych zdarzeń przestanie być tylko szumem informacyjnym, a stanie się faktem:

  • Potwierdzone uderzenie w moce produkcyjne Saudi Aramco, a nie tylko ataki na obiekty o znaczeniu niekrytycznym.
  • Blokada cieśniny Bab al-Mandab, która faktycznie wstrzymuje tranzyt, a nie tylko podnosi koszty ubezpieczenia.
  • Każde wiarygodne zagrożenie dla tranzytu przez Cieśninę Ormuz, jedyną trasę bez alternatywy.

Warto również obserwować premie za ryzyko wojenne na tankowcach oraz wolne moce produkcyjne OPEC+. Rosnące premie sygnalizują napięcie, nawet jeśli statki kontynuują żeglugę. Sygnał od OPEC+ o uwolnieniu dodatkowych baryłek podpowiedziałby, że premia za ryzyko jest rozładowywana.

Podsumowanie

Dwa wąskie gardła w doniesieniach prasowych wyglądają na podwójne niebezpieczeństwo. Dowody wskazują jednak, że są to dwa różne problemy: droższa trasa oraz trasa zagrożona, ale wciąż otwarta. Wyceń premię za ryzyko taką, jaka jest, i wiedz, które z wąskich gardeł zmieniłoby strach w szok podażowy. Rynki ropy są zmienne, a pojedyncze potwierdzone zakłócenie może szybko zmienić sytuację.

Często zadawane pytania

Około jedna piąta światowej ropy przepływa przez Cieśninę Ormuz i nie istnieje żadna trasa, która w pełni zastąpiłaby ten wolumen. Dlatego też rzeczywiste zamknięcie Cieśniny Ormuz byłoby znacznie poważniejszym wydarzeniem niż blokada cieśniny Bab al-Mandab.

Jest to dodatkowa cena, którą traderzy płacą za prawdopodobieństwo przyszłych zakłóceń w podaży, zanim jeszcze jakiekolwiek baryłki zostaną faktycznie utracone. Kiedy przepływy nie ustają, premia ta często zanika, a ceny wracają do normy.

Podnosi to koszty frachtu i ubezpieczenia oraz ponad dwukrotnie wydłuża czas rejsu, jednak ropa wciąż dociera na rynek. Historycznie rzecz biorąc, bardziej wpływa to na wzrost kosztów wysyłki niż na samą cenę ropy.

Potwierdzona utrata mocy produkcyjnych, fizyczne zamknięcie trasy bez możliwości wyboru alternatywy lub wiarygodne zagrożenie dla Cieśniny Ormuz. Takie zdarzenia eliminują baryłki ropy z rynku, a nie tylko podnoszą koszt ich transportu.

Join 3M+ global traders

Open an account in minutes and start trading the world's markets — forex, stocks, indices, and more.