Microsoft zyskał i stracił na tym samym zakładzie o AI w jednym kwartale
Microsoft odnotował 3,2 mld USD zysku z AI oraz odpis aktualizacyjny z tytułu AI w tym samym kwartale. Dlaczego pytanie „czy jest to akcja AI?” jest błędne i o co zapytać zamiast tego.
Redakcja Deriv · 30 lipca 2026 · 4 min czytania

W ciągu tych samych trzech miesięcy Microsoft odnotował zysk w wysokości 3,2 mld USD z jednego udziału w AI i odpis aktualizacyjny z drugiego. Ten podział to cenna lekcja: pytanie, czy firma ma ekspozycję na sztuczną inteligencję, nie mówi prawie nic.
W czwartym kwartale fiskalnym Microsoft podniósł wycenę swoich udziałów w Anthropic o 3,2 mld USD i dokonał odpisu wartości swoich udziałów w OpenAI o około 600 mln USD. Ten sam temat, ta sama firma, ten sam kwartał, ale przeciwstawne wyniki. Przydatnym pytaniem nigdy nie było „czy jest to akcja AI?”. Brzmi ono: „które z jej zakładów o AI przynoszą zyski, a które generują straty?”

Dlaczego jeden zakład na AI może przynieść zysk, a inny stratę
Motyw przewodni to nie pojedyncza transakcja. „AI” wewnątrz jednej firmy może rozgałęziać się na kilka oddzielnych pozycji, które nie podążają w tym samym kierunku.

Microsoft posiada udziały zarówno w Anthropic, jak i OpenAI – dwóch wiodących twórcach modeli sztucznej inteligencji. W tym kwartale księgowość podniosła wycenę jednego z nich, a obniżyła drugiego. Zysk z tytułu Anthropic sam w sobie niemal dorównał całorocznemu zyskowi OpenAI. Posiadanie „AI” poprzez Microsoft oznaczało jednoczesne posiadanie zyskownej i stratnej pozycji, a ogólna ekspozycja ukryła obie te kwestie.
Rekordowe przychody i rekordowe wydatki, akcje poniżej swojego szczytu
Reszta raportu była bardzo obiecująca. Microsoft zamknął rekordowy rok fiskalny, w którym przychody z chmury po raz pierwszy przekroczyły 100 mld USD rocznie, a sam segment chmury rósł w szybkim tempie.
Mimo to, akcje nadal notowane są znacznie poniżej swojego wcześniejszego historycznego maksimum. Powód kryje się tuż obok dobrych wiadomości: wydatki kapitałowe skoczyły o około 70% rok do roku, a prognozy na nadchodzący rok zapowiadają ich dalszy wzrost. Rynek rozważa, czy te wydatki przełożą się na trwałe przychody, czy w kosztowny wyścig zbrojeń. Silny wzrost na pierwszych stronach gazet nie rozstrzyga tej kwestii.
Wzorzec jest stary, tylko temat jest nowy
Przeciwstawne zakłady wewnątrz jednej firmy to nic nowego.
- W latach 2000. zarówno Google, jak i Yahoo działały w branży „wyszukiwarek”. Jedna ścieżka rozwoju rosła w siłę, podczas gdy inna zanikała. Szerokie posiadanie tego motywu nadal przynosiło straty, jeśli postawiło się na niewłaściwego konia.
- W dekadzie 2010-2019 Amazon połączył pod jednym dachem niskomarżowy handel detaliczny i wysokomarżową chmurę. Rynek wciąż wyceniał niewłaściwą połowę. To mniejszy, mniej oczywisty segment napędzał kurs akcji.
- W latach 2022 i 2023 podstawowy biznes reklamowy Meta i jej przynoszący straty dział metawersum ciągnęły kurs akcji w przeciwnych kierunkach w ramach tych samych raportów.
Za każdym razem nagroda trafiała do tego, kto zaglądał do środka, a nie sugerował się etykietą.
Czy ten podział to wada, czy zaleta?
Istnieje jednak silny argument przemawiający za hossą. Rozproszenie na liderów AI to dokładnie takie zabezpieczenie, jakiego chce właściciel platformy. Pomyłka w jednej kwestii przy jednoczesnej trafnej ocenie w innej to dowód na działanie dywersyfikacji, a nie na jej porażkę. Wzrost wyceny i odpisy aktualizacyjne to również bezgotówkowe wahania księgowe, więc wyniki z jednego kwartału niewiele mówią o samych firmach.
Taka interpretacja ma sens, jeśli chmura nadal będzie rosła, a duże wydatki przełożą się na trwałe przychody. Załamie się jednak, jeśli wydatki przewyższą zarobki z produktów AI, a wyniki z tego kwartału okażą się sygnałem rzeczywistego pogorszenia, a nie tylko chwilowym szumem. Obserwacja kierunku z jednego kwartału niczego nie dowodzi. Dopiero analiza kilku z rzędu pozwala wyciągnąć wnioski.
Na co warto teraz zwrócić uwagę
Dowody przemawiają za tym, aby traktować Microsoft jako koszyk zakładów o AI, a nie pojedynczy zakład. Dlatego warto śledzić poszczególne elementy, a nie tylko etykietę:
- Czy wzrost w sektorze chmury i przychody z AI nadążają za gwałtownym wzrostem wydatków, czy też marże się kurczą, ponieważ wydatki rosną szybciej.
- W jakim kierunku podążą wyceny Anthropic i OpenAI w następnym kwartale. Odwrócenie trendu pokazałoby, że te wahania to tylko szum.
- Różnica między aktualną ceną a jej poprzednim szczytem, jako miara tego, jak bardzo optymizm związany z AI już opadł.
Nic z tych rzeczy nie jest rekomendacją handlową. To po prostu sposób na analizę firmy. Motyw przewodni może być słuszny, podczas gdy konkretny zakład w jego ramach jest błędny, a etykieta na drzwiach frontowych nie powie Ci, co jest czym.
Często zadawane pytania
Są to bezgotówkowe wyceny księgowe, które odzwierciedlają zmiany w szacowanej wartości poszczególnych udziałów w kwartale. Jedne z nich zostały przeszacowane w górę, a drugie w dół. Wyniki z jednego kwartału niewiele mówią o tym, jak radzą sobie same firmy.
Ekspozycja na dany motyw sama w sobie niewiele mówi. Firma może posiadać kilka zakładów opartych na tym samym trendzie, które mogą jednocześnie poruszać się w przeciwnych kierunkach. Ważne jest to, które konkretne zakłady przynoszą zyski, a które generują straty.
Capex to wydatki kapitałowe – pieniądze, które firma przeznacza na długoterminowe aktywa, takie jak centra danych czy procesory. Gwałtowny wzrost ma znaczenie, ponieważ traderzy chcą zobaczyć, jak przekładają się one na trwałe przychody, a nie na jednorazowy wyścig wydatków, który obniża marże.
Zapoznaj się z podziałem na segmenty w raporcie zysków, zamiast patrzeć tylko na główne liczby. Zwróć uwagę, które działy się rozwijają, które przynoszą straty, a także jak uwaga rynku przenosi się między nimi na przestrzeni kilku kwartałów.