Najdroższy rynek od 155 lat to nie sygnał do sprzedaży

Rekordowa wycena kształtuje zyski, które osiągniesz w ciągu kilku najbliższych lat, a nie cenę w przyszłym kwartale. Zatem fakt, że indeks S&P 500 znajduje się blisko najwyższego poziomu

Redakcja Deriv · 31 lipca 2026 · 3 min czytania

Share

Rekordowa wycena kształtuje zyski, które osiągniesz w ciągu kilku najbliższych lat, a nie cenę w przyszłym kwartale. Zatem fakt, że indeks S&P 500 znajduje się blisko najwyższego poziomu od 155 lat, nie jest powodem do sprzedaży. Jest to powód, by spodziewać się mniejszych zysków w latach, w których utrzymasz swoje pozycje.

Biorąc pod uwagę wskaźnik Shillera CAPE, miarę cenową wygładzającą zyski na przestrzeni dekady, indeks znajduje się blisko swojego najdroższego odczytu w historii. Wyżej był tylko w grudniu 1999 roku, na szczycie bańki dot-com.

Brzmi to jak sygnał do sprzedaży. Tak jednak nie jest. Wycena jest sygnałem fundamentalnego „ciążenia” rynku, a nie narzędziem do wyczucia odpowiedniego momentu na transakcję.

Dlaczego drogi rynek może nadal rosnąć

Przepłacanie za te same przyszłe zyski obniża oczekiwany zwrot w długim okresie. To matematyka, a nie opinia. Jeśli zapłacisz więcej dzisiaj za stały strumień zysków, za każdego przyszłego dolara kupisz mniej.

Wykres dzienny S&P 500 pokazujący cenę w pobliżu historycznego maksimum z 2026 roku z zaznaczonym poniżej 52-tygodniowym minimum.
Wykres dzienny S&P 500 pokazujący cenę w pobliżu historycznego maksimum z 2026 roku z zaznaczonym poniżej 52-tygodniowym minimum.

Jednakże grawitacji można opierać się przez długi czas. Silniejsza siła może utrzymać rynek na powierzchni: szybki wzrost zysków, momentum lub fala nowego kapitału. Obecnie tą silniejszą siłą są zyski.

Pozytywny trend w prognozach zysków dla spółek z indeksu S&P 500 jest podobno najwyższy od co najmniej 2011 roku. Spółki nie są tylko drogie. Zarabiają w najszybszym tempie od ponad dekady. Właśnie dlatego cena wciąż pnie się w górę, mimo że wyceny wydają się być naciągnięte.

Co historia mówi o kupowaniu na szczytach

Dane historyczne są jasne w perspektywie lat, a nie miesięcy. Kiedy wskaźnik CAPE rósł tak wysoko, przyszłe wieloletnie zwroty były zazwyczaj słabe.

  • 1999: Wskaźnik CAPE osiągnął szczyt blisko swojego historycznego maksimum. Indeks S&P 500 osiągnął szczyt w 2000 roku i spadł o około 45% do 2002 roku. Inwestorzy stosujący strategię „kup i trzymaj” musieli czekać latami, aby wyjść na zero.
  • 1929: Skrajny odczyt dla tej epoki ustąpił miejsca krachowi na ponad 80%. Cena nie zdołała się odbudować przez około 25 lat.
  • 1966: Wysoka wycena bez historii o bańce. Następnie długi, płaski okres w latach 70., kiedy to inflacja pochłaniała zyski.
  • 2021: CAPE wspiął się z powrotem powyżej 38 w okresie pocovidowego wzrostu. W 2022 roku po wzroście stóp procentowych nastąpił ostry spadek o około 25%.

Schemat nie polega na tym, że drogie rynki załamują się zgodnie z harmonogramem. Chodzi o to, że wysoka cena wejścia obniża szanse na wysokie zyski w ciągu kilku następnych lat i potęguje straty, gdy narracja o wzroście zaczyna słabnąć.

Dlaczego wycena jest bezużyteczna do planowania rynkowego na najbliższe miesiące

W perspektywie jakiegokolwiek 12-miesięcznego okna, wskaźnik CAPE nie mówi prawie nic. Od ponad dekady jest bardzo słabym narzędziem do prognozowania momentu wejścia na rynek. Rynki utrzymywały się w pobliżu rekordowych wycen, podczas gdy zyski rosły.

Istnieje też argument dla cierpliwych. Zespół Crestmont Research odkrył, że każdy kroczący 20-letni okres dla indeksu S&P 500 kończył się wynikiem dodatnim. Jeśli wystarczająco wydłużysz swój horyzont inwestycyjny, cena wejścia ma mniejsze znaczenie.

Niedźwiedzie mają rację tylko wtedy, gdy zyski faktycznie spadną lub stopy procentowe gwałtownie wzrosną. Jeśli produktywność napędzana przez sztuczną inteligencję (AI) będzie nadal podnosić marże, dzisiejsze mnożniki mogą z czasem zostać naturalnie wyrównane przez rozwój gospodarczy, zamiast doprowadzić do gwałtownego odwrócenia trendu.

Na co teraz zwrócić uwagę

Największym i jedynym wsparciem dla tej wyceny są prognozy zysków. Zwróć uwagę na to, czy to momentum się utrzymuje, czy zanika. Obserwuj rekordowy szczyt jako granicę między kontynuacją trendu a osunięciem się z powrotem w kierunku rocznych minimów. Zwracaj też uwagę na rentowności obligacji, ponieważ wyższa stopa dyskontowa sprawia, że drogie przyszłe zyski są dziś warte mniej.

Wysoka cena nie oznacza nieuchronnej korekty. Rynek może nadal rosnąć. Ale to cena, którą płacisz, określa Twoje szanse, a teraz te szanse opierają się na najsilniejszym od lat zapleczu zysków. Jeśli to tło pęknie, na rynku znów zadziała siła grawitacji.

Często zadawane pytania

Wskaźnik Shillera CAPE (cyklicznie korygowany wskaźnik ceny do zysku) porównuje cenę na rynku z jego średnimi zyskami skorygowanymi o inflację z ostatnich dziesięciu lat. Wygładzenie zysków w okresie dziesięciu lat eliminuje krótkoterminowe wahania koniunkturalne, dając bardziej stabilny odczyt tego, jak drogie są akcje.

Nie. Wysoki wskaźnik CAPE historycznie poprzedzał słabsze wieloletnie zyski, ale nie przewiduje tego, kiedy nastąpi spadek. Rynki mogą pozostawać drogie przez lata przy jednoczesnym wzroście zysków, więc wskaźnik ten działa jako sygnał długoterminowych sił fundamentalnych, a nie narzędzie do krótkoterminowego ustalania momentu na wejście na rynek.

Tak. Jeśli zyski będą rosły wystarczająco szybko, mogą dorównać wycenie i obniżyć ją bez znacznego spadku samego indeksu. Zależy to od utrzymania wzrostu i marż, dlatego prognozy zysków są kluczowym elementem do monitorowania.

Wyższe stopy procentowe podnoszą stopę dyskontową stosowaną do przyszłych zysków, co z kolei obniża ich dzisiejszą wartość. Drogie akcje o wysokim potencjale wzrostu są na to najbardziej wrażliwe, dlatego gwałtowny wzrost rentowności obligacji zazwyczaj najmocniej uderza w najwyższe wyceny.

Join 3M+ global traders

Open an account in minutes and start trading the world's markets — forex, stocks, indices, and more.